Czcionka:

A+
A-

Kontrast:

11 Listopada - Święto Niepodległości

RYS HISTORYCZNY 

Polacy coraz wyraźniej odczuwali, że odbudowa niepodległego państwa polskiego jest bliska. Zaistniała sytuacja międzynarodowa była dla Polski wyjątkowo korzystna.  
Szansę daną przez historię Polacy znakomicie wykorzystali mimo politycznych sporów i podziałów między nimi i aktywnie przystąpili do przejmowania władzy na ziemiach polskich okupowanych przez państwa centralne. 

Zarówno walcząca po stronie Autenty Rosja jak i dwa państwa  centralne -  Cesarstwo Niemieckie i Austro-Węgry zostały rozgromione. Nim 10 listopada 1918 roku Józef Piłsudski postawił stopy na peronie dworca kolejowego w Warszawie, to prezydent Stanów Zjednoczonych pod naciskiem polonijnych patriotów a głównie Ignacego Paderewskiego wygłosił postulat utworzenia państwa polskiego z wolnym i nieograniczonym dostępem do morza. Do tej deklaracji przychylnie odnieśli się przywódcy Francji, a to już była zasługa Romana Dmowskiego. W marcu 1917 roku rosyjski rząd rewolucyjny, który obalił carat wydał oświadczenie o samostanowieniu narodów dotąd gnębionych przez carską Rosję. Jesienią 1918 roku żołnierze wielonarodowościowej armii austriackiej wymówili posłuszeństwo cesarzowi Austro-Węgier. Osamotnione Niemcy nie były w stanie udźwigać ciężaru wojny. Przestała istnieć Austria, rozsypało się w gruzy imperium carów, a Niemcy opadły z sił wyniszczone gospodarczo przez wojnę. 
28 października 1918 r. w Krakowie posłowie polscy do parlamentu austriackiego powołali Polską Komisję Likwidacyjną, która dwa dni później przejęła władzę w Galicji. Na jej czele stanął Wincenty Witos, przywódca PSL „Piast”. 31 października rozpoczęto przejmowanie władzy w okupowanej przez Austro-Węgry części Królestwa. 

W Warszawie od września 1917 r. działała powołana przez Niemcy i Austro -Węgry Rada Regencyjna. Jej członkami byli  książę Zdzisław Lubomirski, arcybiskup Aleksander Kakowski i hrabia Józef Ostrowski. W grudniu 1917 r. Rada Regencyjna  utworzyła gabinet ministrów, na czele którego stanął Jan Kucharzewski. Na początku listopada 1918 r. regenci zdawali sobie sprawę, że ich polityczna rola dobiega końca i starali się powołać rząd, który miałby szerokie poparcie społeczne i któremu mogliby oddać władzę z przekonaniem, że w możliwie krótkim czasie przeprowadzi on wybory do Sejmu. 
Sytuację polityczną w Warszawie zmieniło w sposób zasadniczy przybycie 10 listopada 1918 r. specjalnym pociągiem z Berlina uwolnionego z twierdzy magdeburskiej Józefa Piłsudskiego. 
Na Dworcu Głównym powitał go m.in. reprezentujący Radę Regencyjną  książę Zdzisław Lubomirski. Tuż po przybyciu do Warszawy Józef Piłsudski odbył rozmowy z członkami Rady Regencyjnej. Na decyzję Piłsudskiego o pozostaniu w stolicy bez wątpienia miał wpływ fakt, iż w dniu jego przybycia do Warszawy niemiecka okupacja była już w stanie rozkładu i perspektywa utworzenia Rządu Narodowego w stolicy wydawała się bardzo bliska. 
Problemem ewakuacji niemieckiej armii Józef Piłsudski zajął się zaraz po przybyciu do stolicy. Jeszcze 10 listopada doszło do jego spotkania z niemiecką Centralną Radą Żołnierską. 
W wyniku zawartych porozumień do 19 listopada ewakuowano jednostki niemieckie z Królestwa. 
 

Przyjazd Piłsudskiego do Warszawy wywołał powszechny entuzjazm jej mieszkańców i tylko o jeden dzień wyprzedził wiadomość o tym, że w okolicach Compiegne delegacja rządu niemieckiego podpisała zawieszenie broni, które kończyło działania bojowe I wojny światowej. 
W tych dniach Polacy uświadomili sobie, że po latach niewoli odzyskali niepodległość. 
 
11 listopada 1918 r. Rada Regencyjna „wobec grożącego niebezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego, dla ujednolicenia wszelkich zarządzeń wojskowych i utrzymania porządku w kraju” przekazała władzę wojskową i naczelne dowództwo wojsk polskich, jej podległych, brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu. 
Trzy dni później Rada Regencyjna rozwiązała się, oświadczając jednocześnie, iż „od tej chwili obowiązki nasze i odpowiedzialność względem narodu polskiego w Twoje ręce, Panie Naczelny Dowódco, składamy do przekazania Rządowi Narodowemu”. 

Józef Piłsudski mając powszechne poparcie społeczne zdecydował się przejąć władzę od regentów, podkreślając w ten sposób jej ciągłość i legalny charakter. Józef Piłsudski stał się rzeczywistym przywódcą tworzącego się państwa polskiego. Rząd lubelski rozwiązał się, Rada Regencyjna ustąpiła, a Polska Komisja Likwidacyjna zaakceptowała istniejącą sytuację. 
 
Ostatecznie 18 listopada pierwszy oficjalny rząd niepodległej Polski utworzył socjalista Jędrzej Moraczewski. Cztery dni później 22 listopada 1918 r. nowy rząd opracował, a Józef Piłsudski zatwierdził „Dekret o najwyższej władzy reprezentacyjnej Republiki Polskiej”. 
Na mocy tego dekretu, który był swego rodzaju ustawą zasadniczą, Piłsudski obejmował jako Tymczasowy Naczelnik Państwa „Najwyższą Władzę Republiki Polskiej” i miał ją sprawować do czasu zebrania się Sejmu Ustawodawczego. Dekretem z 28 listopada 1918 r. wybory do Sejmu zarządzone zostały w dniu 26 stycznia 1919 r. 
 
Listopad 1918 r. był dopiero początkiem budowy niepodległej Polski i początkiem walki o jej granice.  29 listopada 1918 r. Józef Piłsudski zwracając się w Belwederze do grona najbliższych współpracowników tak mówił o odzyskanej niepodległości: „Jest to największa, najdonioślejsza przemiana, jaka w życiu narodu może nastąpić. Przemiana, w której konsekwencji powinno się zapomnieć o przeszłości; powinno się przekreślić wielkim krzyżem starem porachunki (...) A czas przed nami jest krótki i tylko wspólnym wysiłkiem możemy zdecydować na jakiej przestrzeni, w jakich granicach naszą wolność obwarujemy i jak silnie staniemy na nogach, zanim dojdą z powrotem do siły i pełnego głosu sąsiedzi ze wschodu i z zachodu”. 

11 listopada to symboliczna data Święta Odzyskania Niepodległości przez Polskę. Dzień ten ustanowiono świętem narodowym dopiero ustawą z kwietnia 1937 roku. Do czasu wybuchu II wojny światowej, święto obchodzono tylko dwa razy w 1937 i 1938 roku. Po wojnie Narodowe Święto Niepodległości wróciło do kalendarza oficjalnych świąt państwowych w 1989 roku. Główne obchody z udziałem najwyższych władz państwowych odbywają się na placu Józefa Piłsudskiego w Warszawie. 

 

https://dzieje.pl/ 

https://pixabay.com/pl/images/search/11%20listopada/ 

 

PIEŚNI  LEGIONOWE 

 

Pieśni towarzyszyły najważniejszym wydarzeniom naszej historii, te patriotyczne krzewiły ducha polskości, wskrzeszały pamięć o dawnych bohaterach, w czasach klęsk przypominały o zwycięskich bitwach, często zagrzewały do boju, bywały modlitwą. W dużym stopniu przyczyniły się do tego, że Polska z naszej zbiorowej pamięci nigdy nie została wymazana, nawet wtedy, gdy zaborcy zmietli ją z mapy Europy. 

Pieśni legionowe mają niezaprzeczalne zasługi także w krzewieniu polskości. Powstawały często spontanicznie, w marszu i bitwie, na kwaterach i w okopach. Śpiewano je do zasłyszanych melodii ludowych. Nierzadko miały kilku autorów: do istniejących pierwszych zwrotek ktoś inny dopisywał kolejne, jeszcze inny – następne. Kilkakrotnie zdarzało się, że jeden utwór miał kilka różnych wersji, które powstawały w różnych miejscach i okolicznościach. 

My, Pierwsza Brygada, czyli ulubiony utwór marszałka Piłsudskiego, powstał do melodii Marszu Kieleckiego, który znalazł się w śpiewniku Kieleckiej Straży Ogniowej pod nr 10. Skomponował ją kapelmistrz orkiestry, kpt. Andrzej Brzuchal-Sikorski, który w 1914 roku wstąpił w szeregi żołnierzy Józefa Piłsudskiego i stał się kapelmistrzem orkiestry I Brygady Legionów Polskich. 

Marsz Pierwszej Kadrowej powstał w sierpniu 1914 roku w trakcie wymarszu oddziału z Krakowa. Marsz Pierwszej Kadrowej szybko rozniósł się po Legionach i podczas I wojny światowej, podobnie jak inne piosenki wojenne, towarzyszył legionistom na wszystkich frontach. 

Pieśni legionowe odnosiły się do życia legionistów, ale – co zrozumiałe – pielęgnowały też legendę Józefa Piłsudskiego. Widać to nie tylko w Pierwszej Brygadzie. Dobrymi przykładami są Pieśń o wodzu miłym czy znacznie popularniejsza Jedzie, jedzie na Kasztance.  

Do ludowej pieśni z czasów kampanii napoleońskiej nawiązuje natomiast jedna z najpopularniejszych pieśni wojskowych I wojny światowej, czyli O mój rozmarynie. Tytułowy rozmaryn jest symbolem miłości i wierności. Po raz pierwszy w śpiewniku utwór pojawił się w 1915 roku. Rozmaryn był jednym z wielu przykładów wskazujących, że legioniści lubili śpiewać równie często o wojnie, co o miłości. 

 

https://www.bn.org.pl/projekty/aleje-niepodleglosci/piesni-niepodleglosci  

Data dodania: 2020-11-10 19:24:21
Data edycji: 2020-11-16 11:36:02
Ilość wyświetleń: 73

Kalendarz

Klasy

Przejdź na stronę swojej klasy zobacz najnowsze wpisy i bądź na bieżąco!
Więcej informacji

                  "Największym zwycięstwem jest to, które odnosimy nad nami samymi"

 

                                                                                                                                        
Tadeusz Kościuszko

Partnerzy

Godło
Bądź z nami
Aktualności i informacje
Facebook